Dzisiaj będzie króciutko :) Chociaż magisterkę obroniłam już ponad pół roku temu to właśnie dzisiaj było oficjalne wręczenie dyplomu, o którym prawie zapomniałam!
Muszę przyznać, że fajnie było się spotkać ze znajomymi po pewnym czasie
- niby tylko pół roku, ale większość z nas robiła swoją magisterkę na różnych katedrach
i nie było za wiele okazji do spotkań.
Tym bardziej się cieszę, że udało się nam spotkać :)))
A jak Wy wspominacie swoje dyplomatoria??
Również miałyście okazje przebrać się w togi??
A może jesteście jeszcze przed??
Buziaki!












