czwartek, 14 lutego 2013

Love is in the air!

Dookoła same serduszka i amorki na wystawach, miłosne piosenki w radiu 
- to właśnie Walentynki!
Lubicie Walentynki czy jest to dla Was jedynie kolejne komercyjne święto??

Ja osobiście nic nie mam przeciwko dodatkowemu dniu na okazywanie miłości, ale tak sobie myślę, że Warto pamiętać o tej drugiej osobie nie tylko w Walentynki, 
ale też w każdy inny dzień!


Jak myślicie - co jest w tych pudełkach??
I nie bójcie się tam nie straszy :))) 
obklejałam te pudelka jeszcze w liceum, kiedy miałam szał na wycinanie różnych ciekawych napisów i ilustracji z gazet - ozdabiałam nimi co się da, nawet podręczniki :)


Te dwa kartoniki wypchane są po brzegi najróżniejszymi kartkami od Mojego Męża!!!
Co prawda znamy się już dość długo - aż 8 lat, ale i tak wydaje mi się, że mnie trochę rozpieścił tymi wszystkimi kartkami :))) 
od walentynkowych, rocznicowych po najzwyklejsze życzące miłego dnia...
Ach ile wspomnień!!!
Jak by dodać jeszcze karteczki, które ja mu dałam byłaby całkiem ładna kupka :)))

A Wy lubicie dostawać karteczki czy może bardziej dawać??

Jak co roku raczej nie planujemy niczego specjalnego na dzisiejszy wieczór - no może oprócz romantycznego wypadu do Obi aby zareklamować popsuty kran :(((
Umawialiśmy się również, że nie robimy żadnych prezentów, ale oczywiście mój mąż zostawił mi mały prezent rano na poduszce!


Śliczne prawda??
Kwiatkami nigdy nie pogardzę, a i to serduszko jest urocze 
- idealne aby pozatykać za lineczki jakieś nasze wspólne zdjęcia :)

Tak więc odrazu po pracy polciałam kupić co nieco dla mojego piwosza ;)))


Karteczka obowiązkowo! 
Z piwka również powinien się ucieszyć :)

A jak Wy spędzacie Walentynki??
Lubicie to święto??


Buziaki!





wtorek, 12 lutego 2013

Zimowych ferii czas!

Witajcie po przerwie urlopowej! Co prawda w tym sezonie zaliczyliśmy już jeden wyjazd na narty, ale chyba nam ciągle mało ;) Tak więc z okazji ferii postanowiliśmy wybrać się jeszcze na parę dni w nasze piękne polskie góry, a dokładniej do Bukowiny Tatrzańskiej!
Jak możecie zauważyć na zdjęciach poniżej, pogoda była na prawdę przeróżna 
- trochę słońca, trochę chmur,ale śniegu nam nie zabrakło :))))

Nasz samochodzik również to odczuł ;) 
a to tylko po jednej nocy!!!


Na szczęście nie popsuło nam to planów i udało się też trochę pozjeżdżać :)))


Ale tak na prawdę to chyba największą frajdę spawiało nam jedzenie!!!
Co prawda trochę ciężkie, ale nie mogliśmy się oprzeć.
Już jutro zaczyna się wielki post - idealny okres na umiarkowanie w jedzeniu ;)


A to tylko część z naszych podróży smakowych - niestety reszty nie zdążyłam uwiecznić 
tak szybko znikała z talerzy :)))

Oczywiście nie zapomnieliśmy o pamiątkach!!!


Ten większy wyląduje dzisiaj na patelni - mam nadzieję, że gościom zasmakuje!

A jak Wam mineły ferie lub jeszcze mijają??

Dzisiaj śledzik, jakieś plany na wieczór - może impreza w klubie, kameralna domówka (moja ulubiona opcja!) czy może spokojny wieczór z filmem??

Buziaki!





wtorek, 29 stycznia 2013

Odrobina japońskich manier :)

Witajcie! Lubicie sushi??
Ja przez długi czas byłam raczej sceptycznie nastawiona
do tego orientalnego jedzenia - do czasu!
Niedawno byłam na wieczorze panieński, który zaczynał się właśnie w restauracji sushi (ponoć najlepsza w Sopocie ;) )
i muszę Wam przyznać, że bardzo zasmakowały mi te małe kąski ;)))
 Nie wiem czy to bardziej kwestia smaku czy raczej przepięknego podania!
Ale było na prawdę super :)


Był to mój pierwszy raz z sushi więc zabawa z pałeczkami sprawiała mi sporą frajdę :)))
Niedawno znalazłam bardzo ciekawy artykół: Rytuał jedzenia sushi

http://infografika.wp.pl/title,Rytual-jedzenia-sushi,wid,14978691,wiadomosc.html?ticaid=1ff8c

Jaka szkoda, że nie widziałam tego wcześniej! Nie narobiłabym tylu faux pas ;P
Mój wynik to 9/17 - mogło być chyba gorzej!

A Wy lubicie Sushi??
Znałyście wszystkie 17 wskazówek??

Buziaki!




poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zimowy obiadek

Już pare razy się zbierałam do napisanie posta kulinarnego, ale zazwyczaj wszystko tak szybko znikało z talerza, że po prostu nie było już czego fotografować ;)
W końcu się udało!

Zapraszam na szybki kurs kulinarny 
- polędwiczka w sosie jabłkowo-majrankowym!

Osobiście raczej nigdy nie trzymam się sztywno przepisów i raczej robię wszystko "na oko" i "do smaku" :) także znajdziecie tutaj parę wskazówek, które mogą być pomocne w przygotowaniu tego obiadku.

A oto potrzebne składniki:
- ładna polędwiczka wieprzowa
- jabłka
- cebula
-majranek
- gęsta śmietanka do zup i sosów
- białe wino, najlepiej wytrawne (nadmiar będzie idelnie pasował do obiadu ;) )
-  przyprawy i zioła do smaku: sól, pieprz, słodka papryka, rozmaryn


Polędwiczkę kroję w małe plasterki na skos i doprawiam solą, pieprzem i slodką papryką, następnie obsmarzam je na patelni z dwóch stron, aby nabrały rumianego kolory

i odstawiam je na bok.
Na tej samej patelni podsmarzam na maśle cebulkę i jabka pokrojone w ósemki, calość zalewam ok 100 - 150ml białego wina i doprawiam majrankiem i rozmarynem. Gdy już wszystko mi się ladnie poddusi dodaję śmietanki i wcześniej podsmarzone polędwiczki. Całość duszę pod przykryciem jeszcze ok 15 - 20 min.
 I gotowe :)))

Jako dodatki wybraliśmy gotowane ziemniaczki (idealnie pasują do jablek)
oraz niezawodną surówkę z marchewki i jabłka!

Bardzo lubię ten sposób na polędwiczkę, chociaż i tak nic nie przebije moich ukochanych polendwiczek w sosie musztardowo - miodowym!!!
 Dajcie znać jeżeli jesteście ciekawe tego przepisu :)
A jaki jest Wasz ulubiony przepis na polędwiczkę - może macie jakieś sugestie co do udoskonalenia mojej propozycji?? Chętnie się czegoś nauczę :)

Buziaki!